piątek, 31 sierpnia 2018

1/2018

Wakacje się kończą, urlop udany aczkolwiek nieco krótki, nowy rok szkolny zbliża się dużymi, bardzo dużymi krokami, zakupy szkolne zrobione. Uczennica nie wykazuje zbytniego entuzjazmu z powrotu do szkoły.
W pracy tak sobie. Idą zmiany, mam nadzieję że na lepsze, pożyjemy zobaczymy.
W niedzielę (chyba w niedzielę) impreza imieninowo-urodzinowa u Teściowej, nie chcę ale muszę, miałam Jej dać własnoręcznie wydziergany szal, ale nie zdążę zrobić, oraz bransoletkę - sznur koralikowo - szydełkowy - to to już w ogóle porażka, pewnie skończy się na kwiatach, może jakieś wino do tego? Nie wiem. Syn Teściowej czyli Osobisty Mąż twierdzi, że wystarczą same kwiatki,może i tak, ale mi trochę głupio z samymi badylami.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza